| Spotkanie po latach ( III ) |
|
|
|
Spis treści
Strona 2 z 5 Akurat siedziałyśmy z Eweliną i się śmiałyśmy nie wiadomo z czego, kiedy dostrzegłam to spojrzenie Eweliny na wejście do pokoju. Chyba już wiedziałam, co zaraz się będzie działo. Nie chciałam jednak nic robić i udawałam, że niczego się nie domyślam, i że nic nie zauważyłam. W pewnym momencie poczułam, że za mną stoi Kaśka, a zaraz potem wszystko zaczęło się toczyć tak szybko. Wyjęła mi z ręki piwo, i postawiła na biurku. Jej oczy tak pięknie błyszczały. Położyła jedną rękę na moim ramieniu, a drugą pociągnęła Ewelinę tak, żeby wstała z łóżka. Teraz już byłam pewna, co za moment może się wydarzyć. To było bardzo podniecające. Stałyśmy tak trzy przy sobie, i każda nic nie mówiąc, patrzyła każdej w oczy. W pewnym momencie poczułam, jak Kasi ręka dotyka prawie moich pośladków. Po zachowaniu Eweliny poznałam, że też jest dotykana. Dokładnie wiedziałam o co chodzi Kasi, więc delikatnie zaczełam dotykać twarzy Eweliny. Zaraz po tym Kasia odwróciła się do mnie przodem, zaczęła patrzeć głęboko w oczy, jakby chciała swoim wzrokiem cos osiągnąć, i mocno przyciągnęła Ewelinę do swoich pleców. Czułam jak narasta we mnie podniecenie. Zaczęła rozpinac mi koszulę. Już dawno tak nie drżałam. Patrzyłam jej prosto w oczy, ale nagle moją uwagę przyciągnęły oczy Eweliny. Zaczęłam dotykać jej twarzy. Jej usta były takie ponętne. No i nadszedł ten moment, gdy Kasia zobaczyła jak jej się przyglądam. Wiedziałam, że jest zazdrosna, chociaż i jej poświęcałam dużo uwagi, i to ona była bliżej mnie. Spodziewałam się, że zaraz coś zrobi. Ku mojemu zaskoczeniu to nie Kasia zrobiła następny krok. To był krok Eweliny, i co zdziwiło mnie jeszcze bardziej, był to krok do tyłu. Pzrestraszyłam się trochę, bo nie chciałam, żeby się źle poczuła. I pomyślałam, że żałuję, że sobie poszła. Ale Kasia szybko sprawiła, że zapomniałam o tym, że Eweliny nie ma już w pokoju. Zaczęła mnie całować, dotykać, pieścić... Kiedy już zaczynałam poddawać się całkowicie pieszczotom Kasi, zorientowałam się, że obok nas stoi Ewelina z kamerą w rękach. Nie wiedziałam, czy to taki dobry pomysł. Spojrzałam na Kasię, pocałowałyśmy się, posłałyśmy usmiech Ewelinie, i zaczęłyśmy interesować się już tylko sobą. |
||


