| Wspomnienie - Post Scriptum |
|
|
| Wpisała: @lterego | |||||||||||
|
From:
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Date: 2004-06-18 15:13:19 To: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć Subject: zuza... Zuza, błagam cię... Pozwól mi wytłumaczyć. Wiem, że potwornie ciebie zraniłam, wiem, że nie zasługuję na kolejna szansę. Spróbuj mnie zrozumieć... Wiem, że on był ciężko chory, wiem, że był twoim przyjacielem. Ale byłam tak potwornie zazdrosna! Zazdrosna o każdą chwile, którą mu poświęcałaś, o każde twoje słowo, o każdy twój uśmiech. Chciałam ciebie mieć dla siebie. Nie rozumiesz tego? Kocham ciebie. Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie, nie wiem jak mam bez ciebie istnieć... Tak bardzo żałuję tamtej nocy, żałuję wszystkiego, co do niej doprowadziło. Żałuję tej znajomości, żałuję ze byłam taka słaba. Gdybym mogła cofnąć czas, zachowałabym się inaczej. Nie poddałabym się zazdrości, swojej słabości i kompleksom. Kochanie... Jesteś i byłaś dla mnie wszystkim, całym moim światem. Źle postąpiłam, wiem. Wybacz mi. Czekam na jakiś znak od ciebie, na maila, na list, na sms-a...cokolwiek. Chce słyszeć twoje kroki na schodach, klucz przekręcający się w drzwiach, twój głos z przedpokoju... Czekam na ciebie, kochanie. Zawsze tak będzie. Wróć do mnie. Całuję, Karina From: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć Date: 2004-06-19 18:19:30 To: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć Subject: Re: zuza... Nie umiem ci wybaczyć. Zdradziłaś mnie, zdradziłaś nas. Z Widziałam ją dzisiaj. Nie była sama, co może bym lepiej zniosła, gdybym nie widziała, w jaki sposób spoglądała na tą kobietę. Patrzyła na nią tak samo, jak kiedyś patrzyła na mnie. Z zaufaniem. Odgarniała jej włosy z oczu, tak jak robiła to ze mną. Pamiętam ten pełen czułości gest. Pamiętam jej dotyk. Pamiętam ją... I nie umiem jej zapomnieć. Komentarze (6)
![]()
torrrment
said:
|
|||||||||||
| Muszę przyznać, że opowiadanie odznacza się niezwykłą lekkością. Historia jest opowiedziana w sposób płynny i bardzo spójny. Nie mogę jednak zrozumieć istoty "Post scriptum", gdyż niezbyt składnie montuje się do reszty. Sądzę jednak, że taki był zamierzony zabieg Autorki, chociaż osobiście nie zastosowałabym go w tekście. Oczekuję na kolejne opowiadania, gdyż nie codziennie można spotkać osobę o tak lekkim piórze. Życzę wiele powodzenia w przyszłości. |
anna13
said:
| Opowiadanie bardzo mi się podobało... to chyba moje ulubione z piekiełka... smutne zakończenie... sądziłam, że może jakoś inaczej będzie, a tu dosyć "standardowo"... jak to ktoś przede mną napisał "Shit happens" ... ale nic nigdy nie trwa wiecznie... ja na jej miejscu nie zniosła bym widoku jak ukochana osoba "zbliża" sie do kogoś innego ... wolała bym odejść... a w tym przypadku poszukać pracy gdzie indziej...zdecydowanie łatwiej znieść rozstanie jak sie tej drugiej osoby nie widzi co dzień... i nie udręczać się ... to i tak nic nie da... ps. czekamy na kolejne dobre opowiadanka... tylko mogły by być troszkę dłuższe... :) |
inna26
said:
| Ja tez kiedys wszystko zepsulam swoim strachem swoja glupota... Jak moglam tak skrzywdzic kogos?? Do dzis pluje sobie w brode mimo, ze mialam potem naprawdew szczesliwy zwiazek. Nie potrafie sobie wybaczyc tego co zrobilam JAK zrobilam. prosilam o wybaczenie przeprosilam zostalo wybaczone ale ona jest juz z kims innym zakochana i bardzo dobrze zasluguje na to a to, ze ja ja tez kocham trudno... powiedziala mi, ze nie potrafi juz byc ze mna rozumiem... sama sie tylko drecze nadziaja, ze moze kiedys chociaz naprawde zycze jej zeby byla szczesliwa tak bardzo na to zasluguje.... a ja i tak k...o.....c....h....a.....m j....a.... |
yep
said:
| właśnie to najciężej znieśc...to,że ktoś patrzy na tą drugą osobę tak,jak patrzył na nas :( |
sherilyn
said:
kena
said:
| wszystkie częsci bardzo mi sie podobają a zakończeniem dostałam po głowie :) |
Napisz komentarz






